Arktyczny szlak morski: z Chin do Europy Północnej w 20 dni
Nowa trasa kontenerowa przez Północną Drogę Morską może wkrótce zmienić reguły gry w transporcie między Azją a Europą. Singapurski armator Sea Legend, reprezentowany w Polsce przez ATC Cargo, uruchamia testowe połączenie łączące chińskie porty Qingdao, Szanghaj i Ningbo z europejskimi hubami: Felixstowe, Rotterdam, Hamburg i Gdańsk.
biznes gospodarka morska logistyka pomorze porty transport i spedycja trójmiasto wiadomości21 august 2025 | 20:55 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Oskar Wojciechowski | Drukuj

fot. Port Gdańsk
Skrócenie czasu transportu i korzyści dla rynku
Trasa prowadzi wzdłuż wybrzeży Rosji, a jej wykorzystanie może skrócić czas przewozu z Chin do Europy Północnej do 18–20 dni, wobec 40–50 dni przy tradycyjnych rejsach przez Kanał Sueski czy Przylądek Dobrej Nadziei, a także 25 dni koleją interkontynentalną.
– Skrócenie czasu transportu oznacza realną przewagę w obsłudze ładunków wymagających szybkiej dystrybucji, takich jak elektronika czy odzież – podkreśla Dominik Landa, dyrektor strategii i rozwoju Portu Gdańsk. – Jednocześnie jesteśmy świadomi ograniczeń żeglugi arktycznej, w tym zmiennych warunków lodowych i uwarunkowań geopolitycznych. Ważne są także aspekty środowiskowe – armator deklaruje, że emisje CO₂ w trakcie rejsu będą o ok. 50 proc. niższe niż przy trasach przez Kanał Sueski.
Pilotaż z potencjałem
Pierwszy testowy rejs wystartuje z Qingdao 16 września i ma dotrzeć do Portu Gdańsk 13 października, w okresie wzmożonego eksportu z Chin. Jeśli przedsięwzięcie spotka się z pozytywnym odbiorem rynku, Sea Legend planuje uruchomienie regularnych, sezonowych połączeń arktycznych w latach 2026–2030 (maj–październik).
Nowa trasa stanowi też alternatywę dla kolei interkontynentalnej – oferuje porównywalny czas dostawy przy znacznie większej ładowności statków. Ponadto odpowiada na rosnące zagrożenia na Morzu Czerwonym, gdzie ataki rebeliantów Huti zwiększają koszty i ryzyko transportu.
Szlak przyszłości
Północna Droga Morska przez lata pozostawała marginalnym rozwiązaniem, wykorzystywanym głównie przez przewoźników chińskich i rosyjskich. Jednak ocieplenie klimatu i skracający się okres pokrywy lodowej w Arktyce otwierają nowe możliwości komercyjnego wykorzystania szlaku.
– Dla Portu Gdańsk udział w projekcie to nie tylko kwestia prestiżu, ale także strategiczny krok w kierunku umacniania pozycji w globalnych łańcuchach dostaw – podsumowuje Dominik Landa.
Armator Sea Legend powstał trzy lata temu, w reakcji na kryzys na Morzu Czerwonym, jako odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na alternatywne trasy żeglugowe. Flota przewoźnika już wcześniej wykazywała skuteczność w trudnych warunkach żeglugi arktycznej i w przyszłości planowane jest wprowadzanie jednostek zasilanych paliwami alternatywnymi.
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Oskar Wojciechowski
redaktor
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Grupa WB dołącza do ASD. Wzmocnienie głosu Europy Środkowo-Wschodniej w europejskim przemyśle obronnym
Remontowa Shipbuilding zbuduje hybrydowy prom dla norweskiego armatora Torghatten Midt
Conrad C140 CO.ONE: postęp prac przy flagowym żaglowcu stoczni Conrad w Gdańsku
Rynek pracy w energetyce morskiej przyspiesza. Offshore wind napędza popyt na specjalistów
ORLEN odkrywa złoże gazu Sissel na Morzu Północnym
Polska bandera. Dwadzieścia lat dryfu i spóźniona próba zmiany kursu. Gra o coś więcej niż tylko o biało-czerwoną
Jantar Unity nowa jednostka polskiej floty promowej gotowa do wejścia do służby. Teraz czas na polską banderę?
Polska jako stabilne źródło gazu dla regionu i wzmacnianie bezpieczeństwa dostaw
Strategiczna brama Polski na Bałtyku i nowe zaplecze wschodniej flanki NATO? Taki może być Port Haller w Choczewie
Nowy prom Jantar Unity gotów do chrztu w Szczecinie. Długa droga z Gdańska na Pomorze Zachodnie
REKLAMA