COBI i Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni rozpoczynają strategiczną współpracę
Polski producent klocków konstrukcyjnych COBI w 2026 roku mocno rozszerza swoją ofertę historyczną, stawiając na morskie tematy z okresu II wojny światowej. Nowy kierunek rozwoju kolekcji jest ściśle powiązany ze współpracą z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, które stało się kluczowym partnerem merytorycznym przy projektowaniu modeli polskich okrętów wojennych.
lifestyle morski marynarka wojenna pomorze rozrywka sprzęt i technologie trójmiasto wiadomości12 january 2026 | 08:52 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

graf. Natalia Królak / Gazeta Morska
Jak podkreśla Łukasz Kowalczyk, marketing manager w COBI, decyzja ta wynika zarówno z tożsamości marki, jak i z odpowiedzialności za sposób opowiadania historii:
– W 2026 roku COBI częściej niż dotąd sięgnie po morskie tematy z okresu II wojny światowej – mówi Gazecie Morskiej Łukasz Kowalczyk. - Jako polska firma szczególnie dbamy o upamiętnienie służby polskich marynarzy. Projektując zestawy historyczne współpracujemy z muzeami w Polsce i za granicą, m.in. z The Tank Museum w Wielkiej Brytanii, Deutsches Marinemuseum Wilhelmshaven czy Muzeum Wojska Polskiego. Naturalnym partnerem przy tematyce morskiej stało się także Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
Pierwsze efekty współpracy: ORP Orzeł i ORP Sęp
Pierwszym, konkretnym rezultatem partnerstwa są dwa modele okrętów podwodnych w skali 1:300 – ORP Orzeł oraz ORP Sęp. To jednostki o szczególnym znaczeniu dla historii polskiej Marynarki Wojennej, a jednocześnie konstrukcje doskonale rozpoznawalne wśród miłośników historii II wojny światowej.
– Dzięki wspólnej skali ORP Orzeł i ORP Sęp uzupełniają kolekcję dużych pancerników niemieckich, brytyjskich i amerykańskich – podkreśla przedstawiciel COBI.
Z punktu widzenia rynku kolekcjonerskiego decyzja o zachowaniu jednej skali ma kluczowe znaczenie. Pozwala budować spójne linie produktowe, umożliwia tworzenie dioram i zestawów ekspozycyjnych. Do tego wzmacnia atrakcyjność kolekcji w oczach dojrzałych odbiorców, którzy traktują klocki jako formę modelarstwa historycznego.
Modele ORP Orzeł i ORP Sęp uzyskały oficjalną zgodę Muzeum Marynarki Wojennej, co znalazło odzwierciedlenie również w warstwie komunikacyjnej:
– Logotyp Muzeum znajdzie się na opakowaniach, promując polską historię również za granicą – zaznacza Łukasz Kowalczyk.
Muzea jako gwarant jakości i wiarygodności
Współpraca COBI z instytucjami muzealnymi od lat stanowi jeden z filarów strategii marki z segmentu klocków konstrukcyjnych. Konsultacje merytoryczne, dostęp do archiwów oraz wsparcie ekspertów pozwalają projektować zestawy, które spełniają oczekiwania najbardziej wymagających odbiorców.
W przypadku tematyki morskiej rola Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni jest szczególna. To instytucja, która nie tylko dokumentuje dzieje polskiej floty, ale również aktywnie uczestniczy w popularyzowaniu wiedzy o historii morza i marynarzy.
Kolejne modele już w planach
COBI nie ukrywa, że obecne zestawy to dopiero początek współpracy. Firma planuje dalsze rozszerzanie oferty polskich okrętów wojennych, a wśród potencjalnych tematów pojawiają się najbardziej ikoniczne jednostki.
– W najbliższej przyszłości na pewno zachęcimy Muzeum Marynarki Wojennej do stworzenia modeli najsłynniejszego polskiego niszczyciela oraz okrętów podwodnych, takich jak ORP Sokół i ORP Dzik – zapowiada Łukasz Kowalczyk.
Równolegle rozwijana będzie także oferta jednostek zagranicznych. Ten ruch pozwoli polskiej firmie podtrzymać międzynarodowy charakter marynistycznej kolekcji:
– Naszą kolekcję historyczną uzupełnią także jednostki niemieckie i brytyjskie, co ucieszy fanów marynistyki oraz klocków – dodaje przedstawiciel COBI.
Produkcja w Polsce i szerokie grono odbiorców
Rozszerzenie morskiej linii historycznej oznacza również wzrost aktywności produkcyjnej w Polsce. Jak zapowiada COBI, nowe projekty realizować będzie polska fabryka na Podkarpaciu.
– Nasza stocznia w fabryce w Mielcu już nastawiona jest na produkcję na pełnych obrotach – zapewnia Łukasz Kowalczyk.
Przy tych wszystkich projektach COBI pozostaje wierne swojej filozofii łączenia świata dorosłych kolekcjonerów jak i młodszych odbiorców. Jak podsumowuje nasz rozmówca:
– Jesteśmy podekscytowani tym kierunkiem i liczymy na pozytywny odzew fanów modelarstwa klockowego, które każdemu, niezależnie od wieku, pozwala wziąć historię w swoje ręce. W COBI mamy takie powiedzenie: „Robimy klocki dla dorosłych, którymi mogą bawić się dzieci”. Pokazuje to, jak szerokie grono odbiorców mogą mieć klocki powstające w Polsce.
Partnerstwo z potencjałem długofalowym
Współpraca COBI i Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni pokazuje, że połączenie biznesu, kultury i edukacji może stać się skutecznym narzędziem budowania wartościowych marek oraz nowoczesnego przekazu historycznego. Dla COBI to kolejny krok w umacnianiu pozycji jednego z najważniejszych europejskich producentów klocków historycznych, a dla muzeum szansa na dotarcie z opowieścią o polskiej marynarce wojennej do globalnej publiczności.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
World Sailing wprowadza obowiązkową ocenę środowiskową sprzętu olimpijskiego. Nowy standard dla przemysłu morskiego
Zorza polarna nad Bałtykiem. Co nocne zjawisko oznacza dla żeglugi i sektora morskiego?
Żeglarskie Gryfy 2025: wyłoniono nominowanych do Zachodniopomorskich Nagród Żeglarskich
Gdynia świętuje sport w Teatrze Muzycznym na stulecie miasta. Akademia Marynarki Wojennej z wyróżnieniem
Zima na Zatoce Puckiej. Warunki lodowe, walory użytkowe i odpowiedzialne korzystanie z akwenu
Piękny i mroźny poranek w Boże Narodzenie w Ustce
Cztery medale dla Polski na Mistrzostwach Świata Juniorów World Sailing
Kujawsko-Pomorska Szkoła pod Żaglami coraz bliżej. Żaglowiec warty ok. 15 mln zł fundamentem projektu
Nowa identyfikacja wizualna Sopotu. Kurort, marka i miasto nadmorskie w jednym systemie
Kamil Manowiecki triumfuje w finale Pucharu Świata WingFoil Racing. Mocny akcent Polaka na zakończenie sezonu
REKLAMA