Kolejny incydent nad Bałtykiem. Rosyjski Ił-20 przechwycony i eskortowany przez polskie myśliwce
Polskie MiG-29 po raz kolejny poderwano nad Morze Bałtyckie. Kolejny raz przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20, który operował w przestrzeni międzynarodowej, lecz bez kontaktu z kontrolą ruchu lotniczego. Incydent potwierdził minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To kolejny sygnał narastającej aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie.
bezpieczeństwo lotnictwo na świecie wiadomości30 october 2025 | 19:33 | Źródło: Gazeta Morska | Opracował: Kamil Kusier | Drukuj

fot. Dmitry Terekhov / wikimedia
Kolejna reakcja w ramach Baltic Air Policing
Minister obrony narodowej poinformował o przechwyceniu rosyjskiej maszyny podczas konferencji prasowej w Kartuzach.
– Dzisiaj MiG-i-29 przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy nad Morzem Bałtyckim, tak jak wczoraj – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON zaznaczył, że samolot nie naruszył przestrzeni powietrznej Polski, a działania polskich pilotów odbyły się zgodnie z obowiązującymi procedurami NATO.
Operacja była elementem stałej misji Baltic Air Policing, w ramach której Polska odpowiada za monitorowanie północnej części regionu.
Rosyjskie loty rozpoznawcze coraz częstsze
W ostatnich tygodniach nad Bałtykiem odnotowano wzmożoną aktywność rosyjskiego lotnictwa. Oprócz Iłów-20 pojawiały się również samoloty Su-27, Su-24 oraz Tu-134, często wykonujące loty z wyłączonymi transponderami i bez planów lotu.
Według danych Sojuszu Północnoatlantyckiego, liczba takich incydentów w 2024 roku wzrosła o kilkanaście procent.
Analitycy zwracają uwagę, że Rosja wykorzystuje te misje do testowania czasu reakcji i procedur państw NATO oraz do demonstracji obecności wojskowej w regionie.
Ił-20 – latające centrum nasłuchu
Rosyjski Ił-20 (oznaczenie NATO: Coot-A) to samolot zwiadowczy bazujący na konstrukcji transportowego Iła-18. Wyposażony w rozbudowane systemy nasłuchu elektronicznego (SIGINT/ELINT), pozwala na przechwytywanie i analizowanie sygnałów radarowych, radiowych i komunikacyjnych. Maszyna regularnie uczestniczy w misjach rozpoznawczych nad Morzem Bałtyckim, często w towarzystwie myśliwców Su-27 pełniących rolę osłony.
Prowokacje jako element presji
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Bałtyk stał się areną rosnącej liczby incydentów o charakterze prowokacyjnym. Moskwa prowadzi działania mające na celu utrzymanie presji na państwach NATO — zarówno poprzez loty wojskowych maszyn w pobliżu ich granic, jak i poprzez aktywność Floty Bałtyckiej.
Do najczęstszych form prowokacji należą:
- loty bez włączonych transponderów,
- symulowane ataki na jednostki NATO,
- zakłócanie sygnałów GPS i radarowych,
- zbliżenia do granic przestrzeni powietrznej sojuszu.
Działania te mają charakter psychologiczny i rozpoznawczy — służą sprawdzeniu czujności państw sojuszu i podtrzymywaniu napięcia w regionie.
Polska w systemie obrony powietrznej NATO
Polskie lotnictwo wojskowe pełni kluczową rolę w strukturze obrony powietrznej Sojuszu. Dyżury bojowe MiG-29 i F-16 realizowane są rotacyjnie z jednostkami z Niemiec, Czech, Hiszpanii czy Włoch. Ich zadaniem jest natychmiastowa reakcja na wszelkie naruszenia lub podejrzane aktywności w przestrzeni międzynarodowej.
Wzrost liczby przechwyceń potwierdza skuteczność systemu wczesnego ostrzegania, ale jednocześnie pokazuje, że rosyjskie działania stają się coraz bardziej zuchwałe i przewidywalne.
Bałtyk – strategiczna przestrzeń po rozszerzeniu NATO
Rozszerzenie NATO o Finlandię i Szwecję całkowicie zmieniło układ sił w regionie. Morze Bałtyckie stało się w praktyce „wewnętrznym morzem” sojuszu, co znacząco ogranicza swobodę operacyjną rosyjskiej Floty Bałtyckiej.
Dla Moskwy oznacza to konieczność utrzymania widocznej aktywności – zarówno powietrznej, jak i morskiej – by podkreślać swoje roszczenia do statusu mocarstwa regionalnego.
Kontrolowane napięcie – balans na cienkiej granicy
Dzisiejsze przechwycenie Iła-20 to kolejny przykład „kontrolowanego napięcia”, które stało się elementem stałej konfrontacji pomiędzy NATO a Rosją. Choć podobne incydenty nie prowadzą do bezpośrednich starć, zwiększają ryzyko błędnej oceny i niebezpiecznych sytuacji w powietrzu.
Utrzymywanie wysokiego poziomu gotowości, interoperacyjności i wymiany informacji w ramach NATO pozostaje kluczowym warunkiem stabilności regionu Bałtyku — dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
zobacz też
Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!
Kamil Kusier
redaktor naczelny
komentarze
Dodaj pierwszy komentarz
zobacz też
Grupa WB dołącza do ASD. Wzmocnienie głosu Europy Środkowo-Wschodniej w europejskim przemyśle obronnym
Bezpieczeństwo Polski w centrum uwagi. Spotkanie Prezydenta RP z ministrami i szefami służb specjalnych
Stała obecność NATO w Arktyce i północnym Atlantyku wzmacnia bezpieczeństwo kluczowych szlaków morskich
Wodowanie przyszłego ORP Henryk Zygalski. Drugi okręt SIGINT z programu DELFIN coraz bliżej służby
Katastrofa promu Jan Heweliusz. 33 lata od jednej z największych tragedii polskiej żeglugi
Polskie lodołamacze w akcji. Pierwsze w tym roku prace na Odrze i Wiśle
Człowiek uwięziony na lodzie 500 metrów od brzegu. Akcja SAR na Zatoce Puckiej zakończona reanimacją
Ustka szansą dla NATO. Co zmieni port morski zlokalizowany na styku województw?
Bezpieczeństwo Bałtyku z Gdyni. Studenci Akademii Marynarki Wojennej tworzą morskie systemy bezzałogowe
Zima na Zatoce Puckiej. Warunki lodowe, walory użytkowe i odpowiedzialne korzystanie z akwenu
REKLAMA