Nowa era zagrożeń morskich? Rosja testuje drony kamikadze na Bałtyku

Pod koniec lipca 2025 roku w rejonie Morza Bałtyckiego zaobserwowano aktywność, która może zapowiadać jakościową zmianę w rosyjskim podejściu do prowadzenia operacji morskich. Podczas zakrojonych na szeroką skalę ćwiczeń marynarki wojennej Federacji Rosyjskiej – „Летний шторм” („Lipcowy sztorm”) – doszło do testów bezzałogowych systemów uderzeniowych, w tym morskich dronów kamikadze.

bezpieczeństwo marynarka wojenna na świecie wiadomości

28 july 2025   |   14:56   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. x.com

fot. x.com

Eksplozja na wodach Bałtyku – dowód testu?

Nagrania opublikowane w rosyjskich kanałach Telegram oraz serwisach informacyjnych przedstawiają drona uderzającego w cel nawodny z dużą prędkością. Materiał wideo, najprawdopodobniej rejestrowany z samego urządzenia, ukazuje precyzyjne namierzenie celu i potężny wybuch. Według analityków niezależnych, zasięg testowanego bezzałogowca mógł przekraczać 300 km, co wskazuje na zdolność działania z dużej odległości od macierzystej jednostki lub brzegu.

Nowe zagrożenie w rejonie Bałtyku

Dotychczas rosyjskie drony uderzeniowe typu kamikadze – takie jak ZALA Lancet, Italmas (Izdielije‑54) czy Garpiya – wykorzystywane były głównie w działaniach lądowych, zwłaszcza na Ukrainie. Teraz jednak wiele wskazuje na ich adaptację do środowiska morskiego. Tego typu broń może być skuteczna przeciwko niewielkim jednostkom nawodnym, patrolowcom, infrastrukturze przybrzeżnej oraz okrętom kotwiczącym w portach.

W kontekście specyfiki akwenu Morza Bałtyckiego – relatywnie płytkiego, o gęstej siatce tras żeglugowych i infrastrukturze krytycznej blisko linii brzegowej – pojawienie się dronów kamikadze może stanowić poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa żeglugi oraz wojskowych i cywilnych systemów ochrony portów.

Kontekst strategiczny. Na co należy zwrócić uwagę?

Ćwiczenia „Lipcowy sztorm”, w których udział wzięło kilkadziesiąt jednostek rosyjskiej Floty Bałtyckiej, odbyły się w bezpośrednim sąsiedztwie morskiej granicy NATO. Obserwatorzy z państw bałtyckich i Skandynawii nie kryją zaniepokojenia. Testy dronów mogą być sygnałem, że Rosja wprowadza nową doktrynę wykorzystania asymetrycznych systemów uderzeniowych także w domenie morskiej.

Według ocen ośrodków analitycznych, takich jak CSIS czy RUSI, bezzałogowce tego typu mogą być znacznie tańszym i trudniejszym do wykrycia środkiem ataku niż klasyczne systemy rakietowe. Dodatkowo, dzięki wymiennym głowicom bojowym, mogą pełnić funkcje nie tylko ofensywne, ale również rozpoznawcze lub zakłócające.

Wobec wzrastającego zagrożenia asymetrycznego, polskie siły morskie oraz operatorzy portowi powinni rozważyć inwestycje w systemy detekcji niskoprofilowych zagrożeń, zwłaszcza w rejonach portów, cieśnin oraz tras żeglugowych. Coraz bardziej realny staje się również scenariusz, w którym cywilna żegluga może zostać przypadkowo lub celowo narażona na ataki takich systemów.

Z punktu widzenia bezpieczeństwa morskiego, Morze Bałtyckie staje się przestrzenią nie tylko geopolitycznych napięć, ale i eksperymentalnym poligonem dla nowych technologii wojennych. Obecność morskich dronów kamikadze może zrewolucjonizować sposób prowadzenia działań na morzu – i wymaga od państw regionu zdecydowanej odpowiedzi.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz