Koniec pewnej epoki lotnictwa morskiego. Kaman SH-2G w służbie polskiej Marynarki Wojennej

Po ponad dwóch dekadach służby śmigłowce SH-2G Super Seasprite, eksploatowane przez Gdyńską Brygadę Lotnictwa Marynarki Wojennej, symbolicznie kończą pewien rozdział w historii polskiego lotnictwa morskiego. Maszyny te trafiły do Polski na początku lat 2000., wraz z przejęciem dwóch fregat typu Oliver Hazard Perry – ORP Gen. K. Pułaski (nr 272) i ORP Gen. T. Kościuszko (nr 273).

lotnictwo marynarka wojenna pomorze pomorze zachodnie sprzęt i technologie wiadomości

08 november 2025   |   15:26   |   Źródło: Gazeta Morska   |   Opracował: Kamil Kusier   |   Drukuj

fot. Kamil Kusier / Gazeta Morska

fot. Kamil Kusier / Gazeta Morska

W sumie pozyskano cztery egzemplarze SH-2G – dwa we wrześniu 2002 r. i dwa w sierpniu 2003 r. Śmigłowce te przystosowano do działań morskich, w tym zwalczania okrętów podwodnych (ASW), rozpoznania nawodnego oraz wsparcia operacji morskich.

Z biegiem lat eksploatacja tych maszyn stawała się coraz trudniejsza. Producent zakończył wsparcie techniczne, pojawiły się problemy z częściami zamiennymi, a intensywność służby i wiek maszyn powodowały spadek ich dostępności. W praktyce jedynie jedna lub dwie maszyny pozostawały w stanie lotnym, pozostałe służyły jako źródło części. Decyzję o planowanym wycofaniu zapowiedziano już w 2018 roku – i dziś staje się ona faktem.

Zakończenie służby SH-2G nie jest więc zaskoczeniem, lecz koniecznym etapem modernizacji. To jednocześnie symboliczny koniec epoki w polskim lotnictwie morskim – śmigłowce te przez lata współpracowały z okrętami, uczestniczyły w ćwiczeniach krajowych i sojuszniczych oraz w misjach na Bałtyku i poza nim. Ich służba pozostanie ważną częścią historii Marynarki Wojennej RP.

Program Kondor, długo wyczekiwany następca SH-2G

Odpowiedzią na potrzebę zastąpienia SH-2G jest program „Kondor” – procedura mająca doprowadzić do pozyskania nowych, wielozadaniowych śmigłowców morskich zdolnych do operowania z pokładów okrętów. W założeniach Inspektoratu Uzbrojenia MON przewidziano zakup od 4 do 8 śmigłowców o masie startowej do około 6,5 tony, przystosowanych do działań ASW i rozpoznania morskiego.

W technicznym dialogu uczestniczyły zarówno podmioty krajowe – PZL-Świdnik, PZL Mielec, Polska Grupa Zbrojeniowa – jak i producenci zagraniczni: Airbus Helicopters, Bell Textron, Leonardo Helicopters, Kaman Aerospace.

Mimo że procedurę ogłoszono 29 grudnia 2019 roku, a dialog techniczny planowano na 2020 r., postępowanie napotkało liczne opóźnienia wynikające ze zmieniających się wymagań, potrzeby udziału krajowego przemysłu, ograniczeń budżetowych oraz przesunięcia priorytetów modernizacyjnych.

W efekcie – mimo pilnej potrzeby – umowa wykonawcza w ramach programu „Kondor” nie została jeszcze podpisana. Brak nowych śmigłowców rodzi ryzyko powstania luki w zdolnościach pokładowych lotnictwa morskiego w najbliższych latach.

Instrument SAFE – finansowe wsparcie modernizacji

Szansą na przyspieszenie programu może być instrument finansowy SAFE (Security Action for Europe), uruchomiony przez Unię Europejską w celu wsparcia wspólnych zakupów i zwiększenia potencjału przemysłu obronnego. Program dysponuje budżetem do 150 mld euro, z czego dla Polski przewidziano ok. 43,7 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek i grantów.

Z punktu widzenia programu „Kondor” oznacza to, że Polska mogłaby sfinansować część kosztów zakupu nowych śmigłowców w formule wspólnego projektu z partnerami z UE – pod warunkiem, że oferta zostanie odpowiednio przygotowana i spełni wymogi SAFE (wspólny zakup, udział przemysłu, harmonogram zgodny z wytycznymi).

To realne okno szansy, które jednak wymaga szybkiego działania ze strony MON i przemysłu.

Następcy SH-2G – możliwe opcje dla programu Kondor

W analizach wskazuje się kilka realnych kandydatów, którzy mogliby zastąpić SH-2G w roli śmigłowców pokładowych dla fregat Pułaski/Kościuszko oraz przyszłych jednostek typu Miecznik.

Leonardo AW159 Wildcat / AW101 Merlin

  • AW159 to nowoczesny, kompaktowy śmigłowiec morski zdolny do działań ASW/ASuW, używany m.in. przez Royal Navy.
  • Polska już posiada cztery AW101 (wersja ZOP/SAR), co mogłoby uprościć logistykę i szkolenie.
  • Cena jednostkowa AW159 – w zależności od wyposażenia – wynosi ok. 50–60 mln USD.

Airbus H160M / AS565 Panther

  • Airbus proponuje lekkie śmigłowce morskie o nowoczesnej awionice, odpowiednie dla mniejszych pokładów.
  • H160M (Guépard) ma potencjał do wersji wielozadaniowej z wyposażeniem ZOP.
  • Koszt jednostkowy: 40–55 mln USD w zależności od konfiguracji.

Bell UH-1Y Venom / MH-60R Seahawk

  • UH-1Y to śmigłowiec wielozadaniowy o wysokiej niezawodności, kompatybilny z amerykańskimi systemami okrętowymi.
  • MH-60R Seahawk to najbardziej zaawansowany śmigłowiec morski ASW na świecie, używany m.in. przez USA, Australię i Danię.
  • Cena MH-60R (z pełnym pakietem logistycznym i uzbrojeniem): ok. 70–90 mln USD za sztukę.

Realne koszty i możliwości finansowe

Zakładając zakup 4–8 nowych śmigłowców w ramach programu „Kondor”, łączny koszt – w zależności od wybranego typu, pakietu wyposażenia i logistyki – można oszacować na:

  • AW159 / H160M – ok. 1,2–2,5 mld zł za 4 sztuki,
  • MH-60R / AW101 – ok. 2,5–5 mld zł za 4 sztuki.

Dla pełnej floty (8 maszyn) całkowity koszt programu może więc mieścić się w przedziale 2–6 mld zł, co przy potencjalnym wsparciu z SAFE byłoby projektem realnym finansowo.

Czas decyzji. Wsparcie dla okrętu z powietrza koniecznością

Zakończenie eksploatacji SH-2G to konieczny, ale trudny moment dla Marynarki Wojennej RP. Utrata tych maszyn bez zapewnienia następców grozi powstaniem luki w zdolnościach rozpoznania morskiego i zwalczania okrętów podwodnych.

Program „Kondor” wymaga znacznego przyspieszenia, a równoczesne skorzystanie z funduszy SAFE mogłoby zapewnić finansowe i technologiczne wsparcie.

Na co zwracać uwagę? Czas ma znaczenie wielowymiarowe

Przy wyborze nowego śmigłowca kluczowe są: wielozadaniowość (ASW, rozpoznanie, wsparcie okrętów), pełna integracja z fregatami typu Miecznik, udział przemysłu krajowego (montaż, obsługa, serwis), pakiet logistyczny i szkoleniowy gwarantujący dostępność przez 20–30 lat.

Program „Kondor” powinien być realizowany w ścisłej korelacji z programem okrętowym „Miecznik”, aby nowe fregaty i śmigłowce osiągnęły gotowość bojową w tym samym czasie.

Warto też pamiętać o tym, że włączenie polskiego przemysłu w proces produkcji i obsługi maszyn zwiększy niezależność operacyjną i utrzyma kompetencje techniczne w kraju.

Gdyńska Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej czeka na decyzje i zakupy

Wycofanie śmigłowców SH-2G Super Seasprite to symboliczny koniec epoki w polskim lotnictwie morskim. Przed Marynarką Wojenną stoi jednak zadanie o ogromnym znaczeniu – zapewnienie ciągłości zdolności pokładowych. Program „Kondor”, wsparty potencjalnie przez fundusze SAFE, może stać się kluczem do nowej jakości w działaniach ZOP i rozpoznania morskiego.

Jeśli decyzje zapadną szybko, biorąc pod uwagę wieloletnie opóźnienie i mądrze, Polska może nie tylko zastąpić wycofany sprzęt, ale też zbudować nowoczesny, zintegrowany system lotnictwa morskiego, oparty o krajowy przemysł i współpracę międzynarodową.

Zwłaszcza, że polscy piloci lotnictwa morskiego to wysokiej klasy specjaliści – doświadczeni, doskonale wyszkoleni, rozpoznawani i cenieni w środowisku międzynarodowym. Ich profesjonalizm, odwaga i zaangażowanie są gwarancją, że nawet najnowocześniejszy sprzęt zostanie wykorzystany w pełni. Podobnie jak wszyscy żołnierze Sił Zbrojnych RP, zasługują oni na to, by latać na najlepszych maszynach i służyć w warunkach odpowiadających ich kompetencjom i poświęceniu.

To właśnie ludzie – ich umiejętności, determinacja i codzienna służba – pozostają największą siłą Marynarki Wojennej RP. Modernizacja sprzętu powinna być więc nie tylko inwestycją w technologię, ale przede wszystkim w bezpieczeństwo i profesjonalizm tych, którzy stoją na straży polskiego morza i nieba.

Postaw nam kawę, a my postawimy na dobrą morską publicystykę! Wspieraj Gazetę Morską i pomóż nam płynąć dalej - kliknij tutaj!

Kamil Kusier
redaktor naczelny

galeria


komentarze


wpisz treść
SKOMENTUJ
nick

Dodaj pierwszy komentarz